Grudziądzkie gdaniska.

W artykule pana Marka Szajerki zatytułowanym Średniowieczne baszty ustępowe w Grudziądzu” i ich wpływ na panoramę miasta. Kwestia pierwotnego przeznaczenia spichrza nr 49”, możemy przeczytać takie oto sformułowanie „Powodem rozwinięcia tego tematu w kolejnym tomie Rocznika Grudziądzkiego jest stwierdzenie A. Chęcia, że w Grudziądzu było tylko jedno takie założenie na zamku wysokim. Badacz ten zanegował natomiast istnienie baszt ustępowych na przedzamczu i przy Bramie Wodnej”. Przyznam szczerze że jest to kolejny artykuł pana Marka w którym w sposób oczywisty podważa autorytet innych osób. Wcześniej zanegował kompetencje X. Froelicha pisząc że „przeoczył on wątek badawczy”, czy też „nie dostrzegł”. Z tego co mi wiadomym prace  X. Froelicha do dziś dzień traktowane są, jako główne źródło wiedzy na temat dawnego Grudziądza. Co bardziej wnikliwi mogą stwierdzić, że przecież od czasów Froelicha wiele w badaniach archeologicznych się zmieniło. Że dzisiejsza technika, czy też postęp w badaniach archeologicznych, pozwala znacznie więcej odkryć. To oczywiście prawda. Jednak czy ten właśnie postęp w badaniach, pozwoli nam odkryć coś co nie miało szansy bytu?. W swoim artykule pan Marek aby udowodnić swoją tezę na temat istnienia gdanisk w obrębie murów miejskich, po raz kolejny próbuje ze średniowiecznego  Grudziądza zrobić zespół klasztorno zamkowy, powołując się na jurydykę z 1524 roku dla kościoła p.w.św. Mikołaja. O tej właśnie jurydyce pisałem w swoim pierwszym artykule na naszym portalu, kiedy próbowałem obalić tezę o istnieniu drugiego miasta w obrębie murów miejskich. Jednak nie o tym, a o gdaniskach w obrębie murów miejskich po stronie zachodniej będzie ten artykuł. W artykule pana Szajerki przeczytać możemy o trzech takich gdaniskach w obrębie murów po stronie zachodniej . Jakkolwiek jedno z tych gdanisk nie budzi żadnych wątpliwości , tak pozostałe dwa to już inna historia.

Plan C.F. Steinera

Widok panoramy miasta w/g Steinera z 1722 roku
Twierdza Grudziądz – opis obiektów Jakub Franczak

Nie będę tu na łamach tego  krótkiego artykułu podważał z całą siłą pracy pana Marka Szajerki , a tylko z pomocą logicznego myślenia wskazać że pomysł z gdaniskami jest pomysłem nierealnym.  Przede wszystkim dla tych, którzy nie wiedzą, gdanisko to baszta ustępowa przynależna tylko i wyłącznie do zamku krzyżackiego !. Zazwyczaj wyprowadzane było na zewnątrz murów zamkowych, do którego można było dotrzeć zadaszonym gankiem, wspartym na arkadach. Równie często gdanisko traktowane było jako ostatni punkt obrony, w przypadku zdobycia zamku przez wroga. Jeśli weźmiemy pod uwagę tylko te kryteria, to zastanówmy się, czy gdanisko mogło być przynależne do murów miejskich. Zapewne nie. Kolejna rzecz jaka budzi moje wątpliwości to, to że Grudziądz w czasach średniowiecznych, był ufortyfikowanym ośrodkiem magazynowania zboża. Rycina C.F. Steinera z lat 1727-1745, aż nadto dobitnie o tym fakcie świadczy.

Plan zamku z gdaniskiem

Jedyne udokumentowane gdanisko na zamku konwentualnym w Grudziadzu
Zamek w Grudziądzu Studia i materiały 2012

Można na niej zobaczyć, że praktycznie od wszystkich zabudowań spichrzy, odchodzą na nabrzeże rynny, do transportowania tego zboża. Jedną z takich rynien a właściwe jej pozostałość, możemy odnaleźć przy spichrzach grudziądzkich jeszcze dziś. Czy możemy w takim przypadku założyć, że średniowieczni mieszkańcy miasta, nie przykładali wagi do higieny, że tam gdzie była żywność postawili również „szalety miejskie”?. Osobiście nie sądzę. Średniowieczne miasto dbało o higienę swoich mieszkańców. Zapewniało im np. stały dostęp do kąpieli. Czy zatem postawiło by, lub pozwoliło by na wybudowanie  gdaniska w miejscu w którym transportowano zboże? Pamiętać należy że w tamtych czasach w Grudziądzu nie istniała sieć kanalizacyjna, odprowadzająca fekalia w inne miejsce. Wisła i owszem wylewała, zalewając teren przy spichrzach, czy jednak robiła to nader często aby higiena została zachowana, a nieczystości usunięte?. Czy też zatrudniony był tam człowiek, który co jakiś czas opróżniał silos gdaniska?.  To bardzo proste pytania, jednak jakże ważne. Gdanisko przy Bramie wodnej, to kolejne sporne moim zdaniem założenie. Ale o tym później. Weźmy zatem pod lupę plan miasta i zamku wykonany przez Loffmanna w 1657 roku. Na planie tym wyraźnie widać gdanisko zamkowe, które wychodzi prostopadle do zachodniego skrzydła zamku. Poza tym jednym właśnie gdaniskiem, nie zauważymy żadnego innego zaznaczonego przez Loffmanna. Ani przy Kolegium jezuickim, ani przy bramie „Wodnej”. Przejdźmy zatem do jednego z najdokładniejszych a zarazem najbardziej wiernych przedstawień panoramy Grudziądza od strony zachodniej, wykonanej przez wymienionego już w tym wypracowaniu C.F. Steinera. On również umieszcza gdanisko przy skrzydle zachodnim zamku konwentualnego. Jednak przedstawienie panoramy grudziądzkiej Steinera jest bardziej dokładne, bowiem przedstawia nam łącznie 29 spichrzy, tak zwaną bramę „gnojną”, spichlerz zamkowy, bramę „wodną”, młyn zamkowy „dolny” oraz bramę toruńską z wieżyczką wodociągową. Kiedy przyjrzymy się pierwszym czterem spichrzom na planie Steinera, to oczywistym się staje, że gadnisko przy Kolegium jezuickim nie ma prawa bytu, bowiem z tego budynku również odprowadzona jest rynna transportująca zboże na nabrzeże wiślane.

Akwarela Abrahama Boota z 1626-1627

Akwarela A. Bootha z 1626-2627r. z widocznym gankiem prowadzącym do gdaniska
Twierdza Grudziądz – Franczak, Zebrowski,Grabowski, Nowiński

Natomiast ganek prowadzący z Kolegium jezuickiego, umożliwiał prawdopodobnie przemieszczanie się pomiędzy tym właśnie kolegium a spichrzem bez konieczności wychodzenia na zewnątrz. Możliwe też, że spichlerz ten był własnością Jezuitów stąd połączenie tych dwóch budynków gankiem. Trudno również wyobrazić sobie, że zakonnicy, którzy posiadali spichlerz zamienili go na latrynę, ograniczając sobie w sposób oczywisty powierzchnię magazynową. Spójrzmy na zabudowania przy bramie „Wodnej”. Zobaczymy tam, rzeczoną bramę „Wodną” , na prawo od niej basztę a na lewo wejście boczne ze schodami, przy bramie. W tym miejscu właśnie pan Marek umieszcza kolejne gdanisko. Czy zatem średniowieczni budowniczowie umieścili by latrynę w pobliżu jednej ze swoich bram miejskich i do tego poprowadzili by do niej schody? Ktoś może powiedzieć, że schody ułatwiały pozbywanie się nieczystości, owszem może i tak. Dlaczego w takim razie nie ma ich przy gdanisku jezuickim?. Możliwym jest, że schody te prowadziły po prostu do spichlerza zamkowego. Możliwym też jest, że to boczne wejście umożliwiało wydostanie się poza mury miejskie bez konieczności otwierania bramy. Inna ciekawa moim zdaniem rzecz to porównanie długości murów miejskich Grudziądza z Malborkiem. Długość murów Grudziądza od strony Wisły to lekko licząc 350 może trochę więcej metrów. Z kolei długość murów Malborka od strony Nogatu to dobry kilometr. Jednak w obrębie murów Malborka poza jedynym gdaniskiem na zamku, żadnego innego nie spotkamy. Nie zrozumiałym w takim razie dla mnie jest dlaczego Grudziądz, który w owym czasie był zdecydowanie mniejszym miastem, miałby być traktowany w sposób szczególny, choćby w tym jednym właśnie przypadku. A jak było naprawdę ? Ocenę tego przypadku, jego prawdopodobności pozostawiam wam drodzy czytelnicy.

 

 

Malbork – Antoni Romuald Chodyński
Widok miasta C.F. Steinera – Twierdza Grudziądz
Plan Loffmanna 1657 – Lokacja Grudziądza w roku 1291 : studium historyczno-archiwalne
Średniowieczne baszty ustępowe w Grudziądzu i ich wpływ na panoramę miasta – M. Szajerka

Będziemy wdzięczni za Twój link do tego artykułu.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Może zainteresuje Cię także :close