Ślady po drugiej wojnie światowej w Grudziądzu

6 marca tego roku mija 70-ta rocznica zdobycia Grudziądza przez wojska radzieckie. Podpis złożony pod aktem kapitulacji Festung Graudenz, przez dowodzącego wojskami niemieckimi gen. Fricke, zakończył przeszło pięcioletni okres okupacji miasta. Do zniszczonego i wyczerpanego wojną Grudziądza powróciła wolność. W tym artykule chciałbym przypomnieć i pokazać czytającym zachowane do dzisiejszych czasów ślady tych tragicznych dni.  Może nie są one widoczne na pierwszy rzut oka, ale wystarczy się dobrze rozejrzeć, aby je zauważyć pomimo upływu tylu lat.

Bezpowrotne zniszczenia wojenne

Wojna zniszczyła strukturę miasta i zmieniła znacznie sylwetkę przedwojennego Grudziądza. Niektóre z ciągów ulicznych całkowicie zniknęły  z mapy miasta. Ruiny zostały rozebrane i w późniejszych latach zostały zabudowane budynkami absolutnie nie przypominającymi przedwojennych kamienic. Mam tu na myśli reprezentacyjną ulicę przedwojennego Grudziądza ul.  3Maja a dzisiejszą Aleję 23 Stycznia. Z wielu obiektów, które zniszczyła zawierucha wojenna kilka  z nich pragnę przedstawić czytelnikom.

Jednym z nich był wybudowany pod koniec XIX wieku na Górze Garnizonowej kościół garnizonowy pod wezwaniem św. Stanisława.

 

Kościół garnizonowy przed zniszczeniem wraz ze szkicem jego położenia autorstwa P. Eugeniusza Chmielewskiego

Kościół garnizonowy przed zniszczeniem wraz ze szkicem jego położenia autorstwa P. Eugeniusza Chmielewskiego

Przeznaczony dla żołnierzy garnizonu grudziądzkiego kościół nie przetrwał nawet pół wieku. Trafiony we wrześniu 1939 roku przez pociski artylerii niemieckiej, został poważnie uszkodzony i nie odnawiany popadł w ruinę. W tym stanie przetrwał jeszcze parę lat powojennych by w końcu ulec rozbiórce. Ostatnie ślady po świątyni przetrwały do lat 70-tych. Zniknęły one całkowicie, gdy na jego miejscu zbudowano przy ulicy Kś. Witolda osiedle domków jednorodzinnych. Obraz kościoła zachował się w pamięci najstarszych mieszkańców miasta i na licznych zdjęciach i kartach pocztowych.

Artykuł o kościele był prezentowany na naszej stronie i jest dostępny po nakliknięciu podanego obok linku  KLIKNIJ I ZOBACZ >>

Innym obiektem wpisanym na stałe w panoramę Grudziądza od strony Wisły był Młyn pod Orłem. Położony przy ujściu Trynki do Wisły, młyn zwany  od nazwiska jego właściciela młynem Rosanowskiego, zaliczany był do najnowocześniejszych na Pomorzu. Po zakończeniu walk o Grudziądz w marcu 1945 z młyna pozostała ruina zasypana gruzami ze sterczącym kikutem komina.

Młyn Rosanowskiego rok 1914

Młyn Rosanowskiego rok 1914

Młyn Rosanowskiego rok 1945

Młyn Rosanowskiego rok 1945

Po wojnie zaniechano jego odbudowy,rozbierając ruiny i oczyszczając teren z gruzów. Do dzisiaj zachowały się jedynie pomurowane koryta cieków wodnych młyna, którymi obecnie płynie Trynka. Na obszarze byłego młyna stoi obecnie pomnik flisaka.

Po dwóch obiektach , które znajdowały się przy ulicy Mickiewicza  nie pozostał do dzisiaj żaden ślad. Jednym z nich była zbudowana w roku 1847 synagoga żydowska. Została zniszczona na początku II wojny światowej i po całkowitym jej wyburzeniu utworzono na tym miejscu plac, noszący dzisiaj nazwę Placu Niepodległości. W miejscu synagogi stoi obecnie pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego.

Drugim obiektem był piękny , chyba najwyższy w przedwojennym Grudziądzu budynek mieszkalny, ulokowany przy rozwidleniu ulic Mickiewicza i Groblowej. Jego piękną sylwetkę i strzelisty kształt dachu możemy podziwiać na załączonym zdjęciu. Po całkowicie zniszczonym przez działania wojenne budynku oraz  po sąsiadujących  z nim domami pozostał jedynie trójkątny trawnik na przeciw  Domu Rzemiosła.

Przedwojenny grudziądzki "drapacz chmur"

Przedwojenny „drapacz chmur” przy ulicy Mickiewicza

Synagoga grudziądzka

Synagoga grudziądzka

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Niemieckie hasła  propagandowe

W czasie trwania II wojny światowej propaganda niemiecka wykorzystywała mury budynków do umieszczania na nich różnych haseł propagandowych. Hasła te miały pogłębiać  wiarę w końcowe zwycięstwo Niemiec. Jeden z takich napisów zachował się do dzisiaj na  budynku stojącym przy torach bocznicy kolejowej przy ulicy Dworcowej.

Hasło propagandowe DR

Strzałka wskazuje niemieckie hasło propagandowe

Niemieckie hasło  „Räder müssen rollen für den Sieg” oznacza: „Koła muszą toczyć się dla zwycięstwa”. Był to slogan propagandowy kolei niemieckich (Deutsche Reichsbahn) umieszczany od roku 1942 na murach obiektów kolejowych. Miał on mobilizować kolejarzy do usprawniania przewozów w celu lepszego zaopatrzenia frontu wschodniego.

Schrony przeciwlotnicze dla mieszkańców miasta

W celu ochrony ludności przed nalotami lotniczymi i ostrzałem artylerii przystosowywano do tego celu piwnice domów mieszkalnych i podziemia obiektów przemysłowych. W piwnicach niektórych kamienic powstały  schrony przeciwlotnicze oznakowywane jako LSR (Luftschutzraum). Wejścia do schronów oznaczano malując na ścianach budynków białe pasy  oraz białe belki zakończone strzałką.

Oznaczenie schronu przy ulicy Rapackiego

Oznaczenie schronu przy ulicy Rapackiego

Aby zapewnić widoczność oznakowania w czasie zaciemnienia, używano farb fluoroscencyjnych  świecących w ciemnościach. Miało to ułatwiać przechodniom znalezienie wejścia do schronu a w wypadku jego zasypania było cenną wskazówką dla ratowników. Na niektórych murach do dzisiaj możemy odnaleźć ślady oznakowania schronów.

Oto parę zachowanych oznaczeń.

Oznakowanie schronu przeciwlotniczego (LSR) na budynku ekspedycji towarowej PKP przy ul. Dworcowej

Oznakowanie schronu przeciwlotniczego (LSR) na budynku ekspedycji towarowej PKP przy ul. Dworcowej

Oznaczenie schronu przy ulicy Zamkowej 18

Oznaczenie schronu przy ulicy Zamkowej 18

 

 Litery LSR na budynku przy ulicy Nadgórnej.

Litery LSR na budynku przy ulicy Nadgórnej.

 

W czasie zajadłych walk ulicznych pomiędzy żołnierzami Wehrmachtu i Armii Czerwonej mieszkańcy ukrywali się całymi rodzinami w piwnicach-schronach. Powodem tego był strach przed utratą życia w wyniku działań wojennych a po ich zakończeniu obawa przed bestialskimi wyczynami „wyzwolicieli” (gwałty, kradzieże,rozboje). Mieszkańcy koczowali w piwnicach , nie wychodząc kilkanaście dni na zewnątrz.

O jednym z takich tragicznych wydarzeń wspomina starsza pani, która jako dziecko wraz z matką i rodzeństwem  przebywała w bunkrze przy ul. Nadgórnej21. Rosjanie przeczesywali piwnice szukając ukrywających się Niemców. Z piwnicy wzięli ze sobą Polaka, który miał im pokazać miejsca, w których ukrywali się Niemcy. Niestety nie wrócił on z powrotem do piwnicy, gdyż został zastrzelony przez Rosjan. Najbardziej sparaliżowane strachem były kobiety, które obawiały się gwałtu. Aby zniechęcić i odwieść od tego rosyjskich żołnierzy, oszpecały się nacierając twarz i ciało pyłem węglowym. Innym sposobem, który miał bronić przed gwałtem, było udawanie rannej. Bandażowano sobie głowę, twarz , ręce szmatami i bandażami nasączonymi marmoladą z buraków, co w mrokach piwnicy było łudząco podobne do zabandażowanych ran.

Ślady wojny na murach i elewacjach grudziądzkich kamienic

 

 

Dziury po kulach na kamienicy przy ul. Legionów

Dziury po kulach na kamienicy przy ul. Legionów

 

Pomimo odnawiania ścian i elewacji na murach wielu kamienic grudziądzkich zachowało się wiele śladów po kulach wystrzelonych z broni strzeleckiej. Istnieją też zamurowane wyrwy w murach ze śladami eksplozji uderzeń odłamków, które powstały w wyniku trafienia pociskiem artyleryjskim. Można je z łatwością rozpoznać na załączonych  poniżej zdjęciach.

 

Ulica Rybacka , spowodowany eksplozją pocisku artyleryjskiego wyłom w murze kamienicy ze śladami rozprysku odłamków

Ulica Rybacka ,ślady eksplozji pocisku artyleryjskiego

Postrzelana ściana przy ulicy Groblowej

Slady po kulach na budynku przy ulicy Groblowej

 


Będziemy wdzięczni za Twój link do tego artykułu.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Może zainteresuje Cię także :close