Wyzwolenie Grudziądza spod panowania szwedzkiego w 1659 roku przez hetmana Jerzego Sebastiana Lubomirskiego.

 

 

 

 

Jerzy Sebastian Lubomirski urodził się w 1616 roku. Pochodził z rodziny, której protoplastą był ubogi szlachcic Mikołaj z Boczowa. Jego syn Piotr był właścicielem Lubomierza, który jego potomkom „użyczył” nazwiska. Ojcem Jerzego Sebastiana był jeden z najbogatszych magnatów Rzeczypospolitej a matką była Zofia Ostrogska. Jerzy Sebastian Lubomirski miał typowe wykształcenie. W pierwszych latach życia opiekowali się nim domowi nauczyciele a później uczył się w Akademii Krakowskiej. Podróżował po Europie zachodniej i do domu powrócił jako prawdziwy światowiec. Jego urodzenie wykształcenie, wiedza, majątek oraz znajomość zachodu stały się solidną podstawą do błyskawicznej kariery. W 1636 roku Jerzy Lubomirski został starostą sądeckim i grzybowskim oraz został marszałkiem sejmiku w Proszowicach. w 1637 roku został posłem na sejm. W połowie lat 40 Jerzy Lubomirski został jednym z przywódców pokojowo nastawionej szlachty i występował przeciwko królewskim planom wojny z Turcją. W 1646 roku stał się starostą krakowskim. Zimą 1650 roku otrzymał Lubomirski marszałkostwo dworne po Adamie Kazanowskim.

Portret_księcia_Jerzego_Sebastiana_Lubomirskiego

Hetman Jerzy Sebastian Lubomirski

W 1655 roku kiedy to Szwedzi najechali Rzeczypospolitą wbrew powszechnym oczekiwaniom Lubomirski nie wszedł do obozu Karolu Gustawa. Wiosna 1656 roku wraz z Czarneckim rozpoczął kampanię przeciwko Szwedom, pokazując swoje wielkie talenty wojskowe. Po zdobyciu w brawurowym szturmie Sandomierza Lubomirski walnie przyczynił się do triumfu w bitwie po Warką, później walczył na terenie Wielkopolski i uczestniczył w blokadzie Krakowa. W 1657 roku Jerzy Sebastian Lubomirski otrzymał buławę polną po Stanisławie Lanckorońskim. W połowie czerwca kiedy armia sprzymierzonego ze Szwedami Jerzego II Rakoczego wchodziła do Warszawy, hetman najechał i spustoszył Siedmiogród a po powrocie z pomocą  Austriaków , wyswobodził Kraków. Świadomy swojej siły i popularności w 1661 roku zmienia orientację polityczną i ogłasza się przeciwnikiem elekcji  Vivente rege oraz kandydatury francuskiej. Sojusznikiem Lubomirskiego staje się tak zwany Związek Święcony założony przez nieopłaconych żołnierzy. W połowie roku 1663 sąd sejmowy łamiąc wszystkie zasady i obowiązujące procedury skazuje Lubomirskiego „na utratę dóbr, czci, życia”. Ucieka na Śląsk gdzie prowadzi rozmowy z obcymi dworami lecz uzyskuje jedynie wsparcie finansowe. Wiosną 1665 roku Lubomirski wraca do kraju i obejmuje stanowisko nad częścią skonfederowanych ponownie oddziałów. Hetman Jerzy Sebastian Lubomirski zmarł 31 stycznia 1667 roku. Jednak zanim śmierć spotkała na swojej drodze hetmana, dokonał on dla nas Grudziądzan jakże ważnego czynu. Mianowicie w 1659 roku odbija spod okupacji szwedzkiej Grudziądz o czym traktuje poniższy tekst.

Karol Gustaw, książę Dwóch Mostów w Nadrenii był z pochodzenia Niemcem a za rządów Krystyny stał blisko tronu. Po jej rezygnacji w 1654 roku objął rządy i zaczął planować podbój Polski, dysponując niepłatną lecz liczną armią. Poprzez zabór Polski Szwecja chciała opanować głównego dostawcę zboża dla zachodu a Polska szarpana niesnaskami wewnętrznymi oraz wojnami zdawała się być bardzo łatwa do zdobycia. Po wojnie trzydziestoletniej, która skończyła się w 1648 roku Szwecja stała się jedną z największych potęg europejskich, która dąży do rozszerzenia swojego terytorium, pragnęła też zamknąć Bałtyk w swoich granicach. Szwedzi obawiali się również wzrostu potęgi rosyjskiej. Obawy te podsycone były sukcesami jakie odnosiła Rosja w wojnie z Rzeczypospolitą w roku 1654. Dodatkowo w kraju istniała już opozycja wobec króla Jana Kazimierza Wazy. Magnaci, którzy stali w opozycji uważali, że dzięki pomocy szwedzkiej uda się odzyskać ziemie, które Rzeczypospolita straciła w wojnie z Rosją. Błyskawiczna kampania Szwedów spowodowała poddanie się im elektora, który oddał część dochodów z ceł oraz uznał zwierzchność Karola Gustawa. Szwedzi w błyskawicznym tempie opanowują Malbork, Elbląg, Głowę Gdańską, Grudziądz, Brodnicę, Chojnice, Chełmno i wiele innych miast. Grudziądz wojska szwedzkie okupywały aż cztery lata. Ciekawą rzeczą jest fakt, że Grudziądz został zajęty przez wojska szwedzkie na drodze dobrowolnego przekazania. Froelich utrzymuje, że stało się to 13 grudnia 1655 kiedy to nastąpiło uroczyste wręczenie kluczy do bram miasta oficerom szwedzkim w obecności trzech burmistrzów rady miejskiej i starszyzny. Jednakże księgi rachunkowe potwierdzają datę 5 grudnia 1655 roku. Od tego właśnie dnia w księgach tych rozchodowane były wydatki na utrzymanie szwedzkich wojsk okupacyjnych.  Czteroletni okres okupacyjny pozwolił Szwedom przekształcić średniowieczne miasto w twierdzę z obwarowaniami o zarysie bastionowym. Zabezpieczyli oni bowiem dotychczasowe urządzenia obronne takie jak kompleks zamkowy, podwójny obwód murów miejskich wraz z fosą, basztami oraz czterema bramami miejskimi pięcioma nasypami bastionowymi. Obwarowania, które wykonali Szwedzi były tak silne, że pozwoliłyby prowadzić paromiesięczną obronę miasta a tym samym wiązać przez dłuższy czas siły wroga. Wykonanie takich zabezpieczeń było dość kosztowne a obwarowania takie posiadało tylko kilka nielicznych miast w Polsce między innymi Gdańsk, Elbląg czy Toruń w związku z tym Szwedzi cały ciężar budowy fortyfikacji złożyli na barki mieszkańców miasta i okolicy. Całością robót kierowali szwedzcy specjaliści od fortyfikacji a postęp prac skontrolował nawet podczas inspekcji sam

Portret Karola Gustawa

Portret Karola Gustawa

Karol Gustaw oraz feldmarszałek Gustaw Stenbock. W owym czasie mury miejskie i zamkowe nie znajdowały się w najlepszym stanie naprawiano je więc lecz tylko prowizorycznie. Obronę bram miejskich wzmacniały jeszcze dodatkowe szańce usypane przed fosami. Pierwotnie takie założenia zostały wybudowane już podczas pierwszej wojny polsko szwedzkiej w 1628 roku kiedy to nad Osą rozłożyła się potężna armia Gustawa II Adolfa. Obóz ten zobaczyć można na planie miasta Grudziądza z roku 1628. Dzięki temu planowi można też porównać skalę obozu szwedzkiego w stosunku do wielkości miasta. Plan Israela Hoppego z roku 1628 pokazuje nasypy przy bramach łasińskiej oraz bocznej jednak przy bramie toruńskiej zastosowano palisadę drewnianą. Natomiast wybudowane fortyfikacje bastionowe szczegółowo obrazuje plan Abrahama Loffmana z 1657 roku. Od strony północnej miasta na wysokości zamku wybudowano dwa założenia fortyfikacji bastionowej o różnej wielkości przystosowane zapewne do trudnych warunków skarpy wiślanej. Fortyfikacja ta okalająca całe miasto z tej strony zaczynała się tak zwanym półbastionem a początek swój brała od gdaniska zamkowego oraz fragmentu zachowanego muru zamkowego. Dodatkowo aby utrudnić nieprzyjacielowi wtargnięcie do miasta, pogłębiono i oczyszczono fosę która zaczynała się przed bramą łasińską i ciągnęła aż do brzegu Trynki w południowej części miasta. Wschodnia część obwarowań była najdłuższym odcinkiem obrony, która została najregularniej rozbudowana przez Szwedów. Na odcinku tym wybudowano dwa ogromne bastiony. Bastion czwarty, który znajdował się na wysokości bramy bocznej był największym tego typu założeniem obronnym na całej linii obwarowań. Brama boczna natomiast wzmocniona została szańcem lunetowym. Na wysokości wyburzonego Przedmieścia Toruńskiego wybudowano piąty bastion, który połączono długą kurtyną z półbastionem wybudowanym na wyniosłości skarpy wiślanej. Półbastion ten zamykał nieprzyjacielowi dostęp z drugiej strony nadbrzeża. Tak docieramy do strony zachodniej, która broniona była niemożliwymi do zdobycia zabudowaniami spichrzy, które dodatkowo wzmocniono oszańcowaniem w formie linii redanowej z dwoma dwuramiennikami . Linia ta ciągnęła się aż do góry zamkowej. Śmiało możemy dziś powiedzieć, że Grudziądz wspólnie z innymi miastami wymienionymi w tym materiale stał w czołówce miast najlepiej ufortyfikowanych w ówczesnym czasie. Zachodnia strona linii obrony była też o tyle ważna, że to właśnie z tej strony mogła nadejść oczekiwana pomoc a ostatecznie Wisła stanowiła jedyną drogę ucieczki w razie konieczności. W ciągu dwóch lat 1658-59 Szwedzi stale doskonalili system obronny z powodu zbliżających się działań wojennych w okolice Grudziądza.

Plan Grudziądza z fortyfikacjami

Plan Grudziądza z fortyfikacjami

Wybudowano cekhausy czyli budowle fortyfikacyjne z ziemi i belek stanowiące ostatni punkt obrony wewnątrz bastionów. Wzmacniano palisady oraz rozebrano kilka domów aby wzmocnić stoki bastionów. Dowódcą załogi szwedzkiej w stacjonującej w Grudziądzu był pułkownik Johann Puchert a pod swoją komendą miał 78 oficerów i około 468 żołnierzy. Jak się za chwilę okaże nie było to siły, które mogły by stawić czoła armii hetmana. Latem 1659 roku został skierowany do Prus Królewskich hetman Lubomirski wraz ze swoją dywizją, pod komendę którego oddano oddziały cesarskie oraz grupę pieszą Krzysztofa Grodzickiego. Kiedy stanął pod Grudziądzem rozkazał Lubomirski tak rozstawić swoje oddziały oraz przygotowane armaty do strzału tak, aby Szwedzi byli w stanie oszacować ilość wojsk szykujących się do odbicia miasta. Kiedy to wszystko gotowe było wysłał Lubomirski umyślnego z listem, który napisał do dowódcy wojsk szwedzkich aby ten skapitulował na honorowych warunkach oraz zwrócił miasto, które należy do króla. Honorowe warunki kapitulacji miały pozwolić wyjść z miasta wojskom okupanta w pełnym uzbrojeniu przy dźwiękach bębnów z rozwiniętymi sztandarami oraz z całą artylerią polową i taborami. Nie doczekał się jednak Lubomirski żadnej odpowiedzi od dowódcy Johanna Pucherta. W Związku z tym dnia 23 sierpnia poczyniono prace przygotowawcze do tak zwanego stopniowego ataku. Linia „frontu” podzielona została na odcinki, które przydzielono od strony południowej i wschodniej Polakom a od strony północnej Austriakom. Oddano im zarazem część polskich armat, gdyż Austriacy nie dysponowali własnymi. Stopniowo wojska polskie pochodziły do obwarowań twierdzy. Budowano w pośpiechu reduty dla osłony dział oraz obsługujących je ludzi, ponieważ brakowało koszy ochronnych dla zabezpieczenia puszkarzy. Szwedzi nie przyglądali się jednak temu biernie i cały czas przeszkadzali w  budowie tych zabezpieczeń, gęsto ostrzeliwując przedpole z bastionów oraz kurtyn. Prowadzono również budowę mostu pontonowego przez Wisłę aby za jego pomocą przerzucić na przeciwległy brzeg dwie kompanie polskiej rajtarii, które miały za zadanie kontrolowanie ewentualnych ruchów Szwedów w tym kierunku. Było to zadanie nad wyraz trudne ponieważ miejsce budowy mostu znalazło się po bardzo silnym ogniem nieprzyjaciela. Kiedy most ukończono a rajtaria polska znalazła się na przeciwległym brzegu rzeki, miasto zostało zamknięte i okrążone. Jak się później okazało nie do końca szczelnie. Ponownie wysłał hetman Lubomirski list do dowódcy wojsk szwedzkich tym razem za namową sióstr zakonnych, które tenże list dostarczyć się zobowiązały. Jednak i tym razem Johann Puchert nie odpowiedział a i jeszcze sióstr zakonnych nie wypuścił. Wedle relacji jakie doszły do Lubomirskiego, Szwed bardzo się wzburzył, że ten ośmiela się nakłaniać go do kapitulacji. W obozie polskim zastanawiano się nad tym w jaki sposób można by szybko opanować miasto. Wezwano do hetmana kwatermistrza armii niejakiego P. Gordona, który uprzednio pozostawał w służbie szwedzkiej a który dobrze znał garnizon i warunki lokalne. Ustalono, że najsłabszym punktem szwedzkiej obrony jest południowy odcinek umocnień, i tam nakazano skierować główny atak na miasto. Podobnie z resztą było od strony północnej, skąd było najbliżej do zamku również gdzie skupiła się szwedzka obrona. Pierwsze pięć dni oblężenia nie przyniosło konkretnych rozwiązań ani nie przyczyniło się do większych sukcesów armii polskiej, dopiero dnia szóstego odniesiono pierwszy większy, znaczący sukces. Żołnierzom z regimentu hetmana udało się zdobyć cały południowy odcinek umocnień uzyskując dostęp do nabrzeża miejskiego i spichrzy. Podstąpiono pod mury miejskie na odległość „strzału z pistoletu”, czyli bardzo blisko zważywszy, że ówczesna broń tego typy nie miała dalekiego zasięgu. Natychmiast przystąpiono do budowy nowych szańców obronnych chroniący przed ostrzałem z murów miejskich, baszt, Bramy Toruńskiej czy spichrzy. Prace przy budowie posuwały się na tyle na przód, że w nocy z 28 na 29 sierpnia można było podciągnąć tam armaty i moździerze do ostrzału murów oraz wnętrza miasta. Z listu hetmana Lubomirskiego do króla wynika, że w dniu 29 sierpnia z samego rano zaczęto ostrzał artyleryjski z kierunku północnego do zamku. Celne strzały artylerii polskiej zniszczyły szczyt wieży Klimek na której posadowione były działa szwedzkie. Ogień trwał tak długo dopóki nie trafiono w jedno z dział, które było udręka dla Austriaków, którzy właśnie od strony północnej ostrzeliwali zamek. Zniszczono również windy po których wciągano działa na wieżę. Równocześnie ostrzeliwano główne obiekty w mieście, jednak początkiem klęski wojsk szwedzkich stał się ogromny pożar jaki rozprzestrzenił się po zrzuceniu na miasto tak zwanej „bomby”, która stała się zarzewiem dla tej pożogi. Hetman Lubomirski w liście do króla tak pisze „Do południa we dwie circiter albo trzy godziny zapalił granat miasto, z którego znaczne zajęło się incendium„. Lubomirski pisze także, że Szwedzi zaczęli gasić pożar lecz kolejne „granaty” im to uniemożliwiły i ogień szybko rozprzestrzenił się na całe miasto. Wtedy to padła komenda aby zaprzestać gaszenia a skupić się na obronie gdyż obawiano się rychłego szturmu na miasto wojsk polskich.. Rozprzestrzenianiu ognia w mieście sprzyjała gęsta zabudowa, letnia susza oraz obfitość słomy oraz siana w stajniach i na strychach. W tym właśnie czasie przygotowywano się w obozie polskim do nagłego ataku. Nasilił się ostrzał polskiej artylerii aby obezwładnić wszelkie ruchy Szwedów. Austriakom polecono tylko skupić się na obronie własnego północnego odcinka.

wojsko szwedzkie

wojsko szwedzkie

Hetman Lubomirski po raz kolejny (trzeci) posyła list do dowódcy szwedzkiego, że już ostateczny czas na poddanie się nadchodzi, że w mieście już jednego nieprzyjaciela ma, mianowicie ogień a w polu wyprowadzone regimenty już stoją gotowe do szturmu na miasto. Na ten list również hetman nie doczekał się odpowiedzi. W liście do króla pisze tak „Hardy Szwed nie zważał na to, bronić się deklarował, jeszcze do trębacza strzelać kazał„. Wieczorem pod osłoną ciemności rozpoczęto szturm generalny na całym polskim odcinku. Szwedzki ogień nie był w stanie powstrzymać ataku polskiego i wkrótce wdarto się przez fosy na wały. Opanowano bastiony i kurtyny oraz przełamano linię obronną murów miejskich. Polacy dostali się do miasta. Szwedom pozostało tylko opóźnić atak wycofując się do zamku z częścią armat. Zaraz po tym opanowano całe nabrzeże tym samym odcinając dostęp do rzeki. Kiedy los miasta był już przesądzony czyli większa jego część została opanowana przez Polaków odtrąbiono sygnał zaprzestania walki. Jednak pożar w mieście trwał nadal. Całkowitemu spaleni uległy zabudowania szesnastu czworoboków ulic. Ocalał jedynie uszkodzony kościół farny, kolegium jezuickie w budowie, sześć spichlerzy oraz piętnaście kamienic, które położone były północno-zachodniej części miasta bliżej zamku. Tam bowiem ogień nie dotarł. Hetman Lubomirski w liście do króla tak opisuje sytuację w mieście”(…)Taka tedy [k.121] jest wszystka transaktia, jaki był z tym miastem proceder, które wszystko prawie przez ogień posiadło, tylko ze 20 dymów zostało, spichlerzów 5, młyn 1. Collegium o. Jezuitów i kościół jeden (…)” Teraz pozostało już tylko odbić zamek z rąk szwedzkich. Jednak pożar jaki panował w mieście nie pozwalał na atak od strony południowej. Postanowiono więc atakować zamek następnego dnia od strony północnej w której stacjonowali Austriacy. Szwedzcy żołnierze wiedzieli jednak dobrze, że nie zdołają obronić zamku a tym samym nie ocalą życia, poczęli zatem pertraktować z wojskami austriackim warunki kapitulacji. Kiedy to ustalono wpuszczono boczną furtą wojska austriackie na zamek. Wszystko to działo się w nocy i bez wiedzy główno dowodzącego Johanna Pucherta. Kiedy ten zobaczył wojska austriackie na zamku wydał rozkaz strzelania do przeciwnika, jednak odmówiono wykonania rozkazu. Wtedy to Puchert z dwoma zaufanymi oficerami wycofał się do wierzy Klimek gdzie zamierzał zginąć na niej lub sam odebrać sobie życie. Naczelny wódz hetman Lubomirski dopiero rano zorientował się w działaniach Austriaków co bardzo go rozgniewało. Żeby jednak nakłonić Pucherta do kapitulacji posłał do niego P. Gordona, z którym Puchert znał się ze służby w garnizonie szwedzkim. Po dość długich pertraktacjach dowódca wojsk szwedzkich zgodził się oddać broń, lecz tylko wojskom austriackim. Jak się dowiadujemy z dokumentów decyzja o poddaniu się wojskom austriackim spowodowana była tym, że namówiono go aby nie poddawał się Polakom gdyż nie dostanie pardonu. Johann Puchert uwierzył w zapewnienia stąd taka a nie inna jego decyzja. W działaniach oblężniczych brało udział ok 11.000 żołnierzy po stronie polskiej. Zważywszy na ten fakt przyjąć można, że siły szwedzkie nie miały już na samym początku zbyt wielkich szans na utrzymanie miasta w swoich rękach.

Dni 30 i 31 sierpnia obchodzone były uroczyście jako święta dziękczynne za odniesione zwycięstwo nad wojskami szwedzkimi. Wydano również liczne zarządzenia hetmańskie. Kategorycznie zabroniono nimi wszelkich wykroczeń przeciwko mieniu i życiu mieszkańców miasta, których wezwano bo powrotu i rozpoczęcia prac porządkowych. Austriacy jednak wyłamali się spod tych zarządzeń, zabierając z zamku liczne dobra materialne. A było tam wiele pamiątek narodowych złupionych wcześniej przez Szwedów na terenie całej Polski. Do 3 września wojska polsko-austriackie załatwiały sprawę łupów oraz jeńców a potem odmaszerowały w kierunku Kwidzyna i Sztumu do akcji na Żuławach. Grudziądz powoli wracał do życia. Katolicy objęli kościół farny. Szóstego września zebrała się pierwsza rada miejska. Jednak doznane zniszczenia zaciążyły przez wiele lat nad dalszym rozwojem Grudziądza. Lustracja z 1664 roku stwierdza, że miasto i obiekty zamkowe zbyt wolno likwidowały pozostałości wojny a okolica nadal pozostawała wyludniona i opustoszała.

 

Do napisania tej pracy posłużyły mi:
Relacja Jerzego Lubomirskiego ze zdobycia Grudziądza w 1659 roku
Oblężenie Grudziądza w 1659 roku – Jerzy Krzyś
Hetmani Polscy i Litewscy – Sławomir Leśniewski

 

 

 

 

Będziemy wdzięczni za Twój link do tego artykułu.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Może zainteresuje Cię także :close